Szkoła pisze opinię o uczniu dla PPP. Co się zmienia od września 2026?

„Proszę o przygotowanie opinii o uczniu XX dla Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Macie na to 10 dni.”

Brzmi jak scenariusz szkolnego thrillera? Trochę tak. Tyle że od 1 września 2026 r. to już nie fikcja — to przepis prawa (Dz.U. 2026 poz. 428). I dotyczy Ciebie bezpośrednio.

Co się właściwie zmienia?

Nowe przepisy wprowadzają obowiązek przygotowania przez szkołę „opinii o funkcjonowaniu ucznia” dla poradni psychologiczno-pedagogicznej — w sytuacji gdy rodzice lub pełnoletni uczeń złożyli wniosek o wydanie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.

Nie chodzi jednak o kolejny formularz do odfajkowania. Chodzi o coś znacznie poważniejszego — i, szczerze mówiąc, znacznie sensowniejszego.

Opinia ma być oparta na „ICF — Międzynarodowej Klasyfikacji Funkcjonowania”. Na tym, jak uczeń naprawdę funkcjonuje w szkole każdego dnia.

Koniec z „ma trudności z koncentracją”

To jest ta zmiana, która naprawdę robi różnicę. Nowe przepisy wymuszają zmianę języka — i co za tym idzie, zmianę myślenia:

„Stary” sposób
Nowy sposób
„ma trudności z koncentracją”„skupia uwagę przez ok. 5 minut, potem potrzebuje przypomnienia i struktury”
„nie potrafi pracować samodzielnie”„pracuje samodzielnie przy zadaniach rutynowych; przy nowych wymaga wsparcia krok po kroku”
„wymaga wsparcia”„w jakich sytuacjach radzi sobie, a w jakich potrzebuje pomocy — i jakiej”

To nie jest kosmetyka językowa. To zmiana perspektywy — z etykiety na opis działania, z problemu na kontekst.

Co dokładnie trzeba opisać?

Opinia powinna obejmować „aktywności i uczestniczenie dziecka” zgodnie z obszarami ICF, adekwatnie do jego wieku i poziomu rozwoju psychofizycznego:

  • uczenie się i stosowanie wiedzy,
  • ogólne zadania i obowiązki,
  • porozumiewanie się,
  • motoryka i poruszanie się (w tym mobilność i aktywność manualna),
  • dbanie o siebie, samoobsługa i samodzielność,
  • życie domowe,
  • wzajemne kontakty i relacje międzyludzkie, życie w społeczności szkolnej i lokalnej.

Opinia powinna też uwzględniać „zakres i rodzaj trudności” w realizacji programu wychowania przedszkolnego lub programów nauczania realizowanych w klasie, do której uczeń uczęszcza.

Brzmi obszernie? Bo jest. Ale dobra wiadomość: to dokładnie to, co obserwujesz każdego dnia na lekcji — z jednym wyjątkiem. Obszar „życie domowe” wymaga rozmowy z rodzicami lub opiekunami. Nowe przepisy nie wymagają od Ciebie wiedzy, której nie masz — wymagają, żebyś tę wiedzę „ustrukturyzował i zapisał”.

10 dni — gdzie tu jest haczyk?

Haczyk jest prosty i bezlitosny: „10 dni to za mało na improwizację.”

Jeśli nie obserwujesz ucznia na bieżąco i nie masz żadnych notatek — ostatni dzień przed terminem będzie bardzo długi. Dotyczy to oczywisćie uczniów, u których obserwujesz trudnosci z funkacjonowaniem w szkole i prosisz rodziców o diagnozę w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w zwiazku z wydaniem orzeczania o potrzebie kształcenia specjalnego. 

Praktyczna zasada: obserwuj taką uczennicę lub ucznia na bieżąco, dokumentuj na bieżąco. Wtedy 10 dni to komfort, a nie wyrok.

Twoje codzienne obserwacje stają się kluczowym elementem tej opinii. Jesteś osobą, która zna ucznia w praktyce lepiej niż ktokolwiek inny. Nowe przepisy to wreszcie oficjalnie uznają.

Podsumowanie

Nowe przepisy nie dokładają papierów. Wprowadzają większą odpowiedzialność za to, „jak myślimy o uczniu” — i jak to myślenie przekładamy na konkretne, użyteczne informacje dla specjalistów z poradni.

To nie jest formalność. To jest narzędzie. I jak każde narzędzie — działa tym lepiej, im lepiej je znasz.

Przewijanie do góry